/*

Hyundai H350 – Nowy gracz z mocną kartą


Hyundaia H350

Niewiele miesięcy minęło od premierowego pokazu Hyundaia H350 – pierwszego 3,5-tonowego auta dostawczego koreańskiego koncernu zaprojektowanego w jego europejskim centrum konstrukcyjnym i oto mamy ciekawą informację – wbrew wcześniejszym zapowiedziom do grona krajów, w których model ten będzie sprzedawany dołączyła Polska. W drugiej połowie maja mieliśmy okazję uczestniczyć w pierwszych jazdach testowych dla dziennikarzy zorganizowanych przez producenta na drogach południowej Turcji. W Polsce auto ma się pojawić jesienią.

Hyundai H350 to zupełnie nowy, opracowany od podstaw model, który będzie oferowany w dwóch wersjach rozstawu osi i dwóch długościach, przy czym furgon będzie występował w dwóch wersjach – krótkiej i długiej o dopuszczalnej masie całkowitej 3,5 t i z jedną wysokością dachu, 13-osobowy minibus będzie tylko z długim nadwoziem, ale będzie miał DMC 4,0 t, natomiast wersja podwozia pod specjalistyczną zabudowę będzie oferowana z niską kabiną i w dwóch rozstawach osi i długościach z DMC 3,5 t. – Wszystkie analizy wskazują, że sprzedaż lekkich pojazdów użytkowych wzrośnie w Europie do 2020 roku o 20%, a połowa tego rynku przypada na segment dużych, 3,5-tonowych samochodów dostawczych – mówi In Cheol Lee, wiceprezes Dywizji Eksportu Samochodów Użytkowych Hyundai Motor Company.

Previous Image
Next Image

info heading

info content


W Polsce jesienią

– Nasz H350 to pierwszy od lat nowy rywal w grupie dużych samochodów dostawczych w Europie – dodaje Thomas A. Schmid, dyrektor operacyjny Hyundai Motor Europe. – Poza tym to samochód zaprojektowany w Europie i dla Europejczyków. W trakcie prac konstrukcyjnych prototypy przejechały ponad 5 milionów kilometrów w najróżniejszych warunkach klimatycznych – od upalnej południowej Turcji, po mroźną północ Skandynawii i Rosji. Produkowany jest już w naszych tureckich zakładach Karsan i na początku lata sukcesywnie będzie wprowadzany na dziewięć europejskich rynków, w tym do Polski. W pierwszym, 2015 roku, chcemy wyprodukować 5000 tych samochodów, a potem szybko zwiększać sprzedaż. Możliwości produkcyjne fabryki to 35.000 aut rocznie. Dla nas to nowy rynek, ale wiemy, że bardzo wymagający, dlatego bardzo starannie przygotowaliśmy się do konkurencyjnej walki o klienta.
H350 początkowo sprzedawany będzie w Austrii, Belgii, Czechach, Hiszpanii, Niemczech, Polsce, Szwajcarii, Turcji i Włoszech. W kolejnych latach Hyundai zamierza poszerzać rynek o kolejne kraje. – W Polsce o sprzedaż tego samochodu bardzo zabiegali dealerzy, szczególnie ci, którzy obsługują duże floty. Dotąd w naszej ofercie brakowało im takiego samochodu – dodaje Katarzyna Kaszubkiewicz, PR Manager Hyundai Motor Poland.
Bardzo poważne podejście do tematu widać też po warunkach gwarancyjnych, jakie mają być oferowane dla tych samochodów. To trzy lata pełnej gwarancji mechanicznej – uwaga! – bez limitu przebiegu! – w segmencie, gdzie przebiegi potrafią sięgać 150.000 km rocznie to bardzo odważne posunięcie. A do tego będzie jeszcze 10 lat gwarancji na perforacyjną rdzę. Czy ktoś z obecnych dostawców samochodów dostawczych proponuje coś podobnego?
Przebiegi między wymianami oleju określono na 30.000 km lub dwa lata. Inżynierowie Hyundaia pracujący nad H350 skoncentrowali się na 6 kluczowych obszarach: wwydajności, wartości, pojemności przestrzeni ładunkowej, bezpieczeństwie, niezawodności oraz osiągach.

Siła spokoju

H350 nie olśniewa ekstrawagancją, jak to często jest w przypadku osobowych aut koreańskiego koncernu. Już na pierwszy rzut oka widać, że konstruktorzy mocno zapatrzyli się w poprzedni model mercedesowskiego Sprintera. I nie jest to zarzut, bo był to bardzo przyzwoity pojazd, przez wielu uważany za wzorzec w tej klasie. Konstrukcja nadwozia została jednak opracowana od podstaw. Ma dużą sztywność, a przy tym jest lekka, bo do budowy 75% elementów wykorzystano stal o podwyższonej wytrzymałości.
Mamy więc auto o spokojnych liniach – typowy, europejski dostawczak z aerodynamiczną kabiną o dużych rozmiarach. Trapezowa atrapa chłodnicy z dwoma poprzeczkami i wielkim logo Hyundaia pośrodku nie pozostawia wątpliwości co do tożsamości auta. Dynamiczny, trapezowy kształt mają też duże klosze przednich lamp zespolonych, kryjące światła mijania, drogowe, kierunkowskazy oraz charakterystycznie wygięty rząd diodowych świateł do jazdy dziennej. Światła przeciwmgielne znalazły się w najlepszym dla nich miejscu – czyli w dolnych narożnikach przedniego zderzaka. Z boku, na wysokości świateł, furgon ma biegnące lekko w górę na całej długości przetłoczenie usztywniające burty, ale także ograniczające brudzenie się wyższych partii karoserii podczas jazdy. Wznoszącą linię ma także dolna krawędź bocznej szyby w drzwiach. Te dwa elementy nadają pojazdowi dynamicznego wyglądu. Znajdująca się za kabiną część ładunkowa ma typowe kształty, jakie znamy z setek tysięcy europejskich dostawczaków – klasyczne długie i wysokie pudło – ale po co miałoby być inaczej? Gdy spojrzymy na nie z tyłu, dostrzeżemy kolejne podobieństwo do wspomnianego wcześniej wzorca – H350 ma zwężającą się do góry karoserię i siłą rzeczy także ładownię. Przy tym tonażu to jednak niewiele znaczące szczegóły.

Stworzone do pracy

Dach w wersjach furgon niezależnie od długości nadwozia (SWB – 5515 mm i LWB – 6195 mm, rozstaw osi odpowiednio: 3435 mm i 3670 mm) oferowany będzie tylko z jedną wysokością – 2690 mm. Przekłada się to na wysokość wnętrza ładowni wynoszącą ponad 190 cm, co z pewnością ułatwi pracę przy przeładunku. Szerokość wszystkich wersji dostawczego Hyundaia zawsze jest taka sama – 2038 mm (bez lusterek, w podwoziach lusterka mogą mieć długie ramiona umożliwiające obserwację pola poza wystającą za kabinę zabudową).

Więcej przeczytasz w najnowszym wydaniu Ciężarówek
Sławomir Rummel
Fot. autor, Hyundai

Słowa kluczowe: ,

3 komentarze

  1. Hyundaj cenowo mocno zaszalał, za MASTERA L3 H2 i max wyposażonego ,165 koni zapłacę 92-94 tys brutto,za BOXERA/JUMPERA w tej wersji 180 koni 88-90 tys brutto A tu za niesprawdzonego koreanczyka wołają od 130 do 150 tys. Tańszy już jest CRAFTER, SPRINTER czy IVECO 4X4. Oglądałem, niby poprawny, ale tu coś odstaje tam trzeszczy i jest niespasowane. Koszty eksploatacji-serwis przeglądy części zamienne tez o wiele droższe niż u konkurencji. Za połową tej ceny OK. No i ten niesprawdzony -tylko tyny napęd

    [Reply]

  2. Hyundai H350 = CRAFTER = SPRINTER

    [Reply]

  3. Dziś go ogladalem wygląda dobrze ,nie sprawdzalem osiągów . z cena też niestrzasza , to co w katalogu to nie znaczy że po tyle, mozna się targowac i uspokojenie uzyskasz 95tys

    [Reply]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*