/*

Kierowcy w centrum uwagi


Uruchomieniem nowego kierunku nauczania zainteresowanych jest wiele placówek oświatowych, m.in. zespoły szkół samochodowych w Bydgoszczy, Toruniu i Włocławku.

Uruchomieniem nowego kierunku nauczania zainteresowanych jest wiele placówek oświatowych, m.in. zespoły szkół samochodowych w Bydgoszczy, Toruniu i Włocławku. Na zdjęciu – pierwsza z nich, gdzie odbyła się konferencja na temat rozpoczęcia edukacji w zawodzie kierowca mechanik.

„Problemy transportu drogowego a edukacja zawodowa” – to temat konferencji, która odbyła się ostatnio w Zespole Szkół Samochodowych w Bydgoszczy. Organizatorzy zaprosili na nią m.in. przewoźników, polityków, przedstawicieli służb kontrolnych, placówek oświatowych i firm dostarczających produkty dla branży transportu drogowego. Omówiono temat bardzo aktualny, bo brak rąk do pracy w tym zawodzie staje się coraz bardziej odczuwalny dla branży transportu drogowego. Na szczęście po 30 latach przerwy kształcenie w zawodzie kierowca mechanik ma powrócić do szkół zawodowych. Na razie jednak nie rozpoczęto naboru na nowy kierunek, bo MEN nie wydało rozporządzenia zatwierdzającego podstawę programową, które w praktyce daje szkołom zielone światło.

6 listopada 2015 r. szefowa Ministerstwa Edukacji Narodowej podpisała nowelizację rozporządzenia w sprawie klasyfikacji zawodów szkolnictwa zawodowego. „Kierowca mechanik” pojawił się pod numerem 832201. Kształcenie w tej profesji prowadzone będzie w 3-letnich zasadniczych szkołach zawodowych. Przez cały okres nauki będą się odbywały równolegle zajęcia teoretyczne i praktyczne, przy czym te przygotowujące do zdobycia kwalifikacji wstępnej – w trzech ostatnich semestrach.

Nadchodzi przełom?

– Od przewoźników słyszymy deklaracje, że absolwenci będą mieli zapewnioną praktykę w firmach transportowych i to jest najcenniejsze – podkreślił poseł Piotr Król.

– Od przewoźników słyszymy deklaracje, że absolwenci będą mieli zapewnioną praktykę w firmach transportowych i to jest najcenniejsze – podkreślił poseł Piotr Król.

Uruchomieniem nowego kierunku nauczania zainteresowanych jest wiele placówek oświatowych, m.in. zespoły szkół samochodowych w Bydgoszczy, Toruniu i Włocławku, Zespół Szkół Elektronicznych i Samochodowych w Zielonej Górze, Gostynińskie Centrum Edukacyjne czy Zespół Szkół Rolniczych w Czartajewie na Podlasiu. Współorganizatorami spotkania w Bydgoszczy byli: miejscowa „samochodówka” i Kujawsko-Pomorskie Stowarzyszenie Przewoźników Międzynarodowych z siedzibą w podbydgoskich Lipnikach. Spotkanie odbyło się w czasie, gdy jedną z głównych barier rozwojowych polskiej branży transportu drogowego jest niedostatek kierowców.
W programie konferencji zapisano kilka ważnych tematów. Omówiono m.in. zapotrzebowanie rynku transportowego na zawodowych kierowców, zagadnienia związane z powstaniem nowego zawodu kierowca mechanik, zwłaszcza od strony tworzenia podstawy programowej dla szkół, czy wnioski wynikające z kontroli firm przewozowych przez Inspekcję Transportu Drogowego. Gościem konferencji był m.in. poseł z ramienia PiS, Piotr Król, któremu bliskie są sprawy transportowców. Parlamentarzysta wyraził nadzieję, że dzięki bydgoskiej „samochodówce” i innym szkołom, które uruchomią nowy kierunek kształcenia, w krótkim czasie uda się wydatnie zwiększyć zasoby wykwalifikowanych kadr w sektorze transportu. – Od przewoźników słyszymy deklaracje, że absolwenci będą mieli zapewnioną praktykę w firmach transportowych i to jest najcenniejsze – zauważył parlamentarzysta.

Zarobki to nie wszystko

Tadeusz Grzelak poinformował, że roczne zapotrzebowanie na kierowców w Polsce kształtuje się na poziomie ok. 30 tys. osób.

Tadeusz Grzelak poinformował, że roczne zapotrzebowanie na kierowców w Polsce kształtuje się na poziomie ok. 30 tys. osób.

Tadeusz Grzelak z zarządu KPSPM przybliżył obraz rynku transportowego od strony zapotrzebowania na wykwalifikowane kadry. Stwierdził, że brak zawodowych kierowców nie jest wyłącznie polską specjalnością – jest odczuwalny w wielu krajach Europy, zwłaszcza Zachodniej. Zawód to trudny, wymagający specjalistycznej wiedzy i umiejętności, z którym wiąże się odpowiedzialność za pojazd, pasażerów lub ładunek. To profesja wykonywana w wielu przypadkach kosztem ograniczenia kontaktów z najbliższą rodziną. Pomimo rozwoju myśli technicznej w konstrukcji środków transportu, kierowca często musi używać siły fizycznej ,np. do zabezpieczania ładunku. Te czynniki powodują, ze jest to zawód typowo męski – zauważył.
Tadeusz Grzelak przedstawił też szacunki związane z niedoborem kierowców w Polsce. W celu przeprowadzenia wyliczeń wykorzystuje się liczbę zarejestrowanych pojazdów silnikowych. Przyjmuje się, że na 1 pojazd przypada 1,2 kierowcy. Polscy przewoźnicy wykorzystują ok. 650 tys. pojazdów użytkowych (ciągniki siodłowe, podwozia samochodów ciężarowych, autobusy), czyli zatrudniają w przybliżeniu 780 tys. kierowców. W międzynarodowym transporcie drogowym ładunków pracuje ok. 180.000 pojazdów, a zatem ten sektor przewozów daje pracę grupie ok. 216 tys. kierowców. Przy założeniu, że średni okres zatrudnienia w tym zawodzie wynosi 25 lat, roczne zapotrzebowanie na kierowców w Polsce kształtuje się na przybliżonym poziomie 30 tys. osób. Niestety, młodzi nie garną się do tej pracy, pomimo że np. w transporcie międzynarodowym można zarobić „na rękę” od 6 do nawet 10 tys. zł. Polskie firmy próbują łatać tę lukę, sadzając za kółka swoich ciężarówek kierowców zagranicznych – z Ukrainy, Białorusi czy Rosji. Organizacje polskich przewoźników oceniają, że takich gastarbeiterów jest już u nas ponad 11 tysięcy.

Krzysztof Król zapewnił, że szkoły będą przygotowywać przyszłych kierowców do tego, aby bezpiecznie prowadzili pojazdy oraz wykonywali ich podstawową obsługę i w miarę możliwości drobne czynności regulacyjne i naprawy.

Krzysztof Król zapewnił, że szkoły będą przygotowywać przyszłych kierowców do tego, aby bezpiecznie prowadzili pojazdy oraz wykonywali ich podstawową obsługę i w miarę możliwości drobne czynności regulacyjne i naprawy.

– Docierają do mnie coraz liczniejsze sygnały, że samochody nie wyruszają w trasę z powodu braku obsady – powiedział w kuluarach bydgoskiego spotkania Adam Jędrych, prezes KPSPM. – Zarobki kierowców w transporcie międzynarodowym są wysokie, a mimo to brakuje chętnych do wykonywania tej pracy. Okazuje się więc, że nie wszystko da się załatwić wysokim wynagrodzeniem. Firmy transportowe starają się radzić sobie z tym problemem – zatrudniają praktykantów w zamian za zobowiązanie odpracowania w firmie kilku lat, znajdują kierowców zagranicznych, zwłaszcza z Ukrainy i Białorusi. Ci jednak w wielu przypadkach ciężko znoszą rozstanie z rodziną, co negatywnie odbija się na jakości wykonywanej pracy. Dlatego powrót kształcenia w tym zawodzie do szkół publicznych przedsiębiorcy transportowi odebrali z wielkim entuzjazmem. Wielu z nich deklaruje przy tym, że będzie przyjmować uczniów na praktyki do swoich firm, a później oferować im stałą pracę – zapewnia szef kujawsko-pomorskich transportowców.  

Czekając na absolwentów

O profilu nauczania w zawodzie kierowca mechanik i pracach nad tworzeniem podstawy programowej opowiedział Krzysztof Król, wicedyrektor ZSS w Bydgoszczy. Poinformował przy okazji, że koordynował prace zespołu tworzącego podstawę programową, w składzie którego znaleźli się przedstawiciele placówek oświatowych, Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego oraz Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju. W czasie pracy starły się oczekiwania i potrzeby różnych środowisk, a końcowy efekt jest do pewnego stopnia wynikiem kompromisu.

Więcej przeczytasz w najnowszym wydaniu Ciężarówek

Tekst i zdjęcia Cezary Bednarski

1 komentarz

  1. kierman says:

    Czy moze mi ktos wymienic kilka firm transportowych, gdzie zarabia sie 6-10 tys. zl za miesiac pracy, tzn. etat ok. 168h? I prosze napisac ile nocy w miesiacu taki kierowca moze sie wyspac w lozku w swoim domu, a nie w kabinie. Bo jesli 4-5 lub mniej (slynne teksty szefow firm na rozmowach kwalifikacyjnych: „jeden weekend w miesiacu w domu”) to znaczy, ze nie pracuje w Polsce, tylko zagranica, wiec trudno, zeby zarabial 2000 zl. Znacie np. kogos kto pojechal do Anglii czy Niemiec do pracy (jakiejkolwiek) i byl zadowolony z zarobku 1300 euro miesiecznie? To maja byc te wysokie zarobki? Nie osmieszajcie sie.

    [Reply]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*