CIMC: Wejście smoka


Jesienią ubiegłego roku w portowo-przemysłowej dzielnicy Gdyni swoją działalność rozpoczął zakład montażowy firmy CIMC Trailer Poland. Pierwsze zmontowane w nim naczepy plandekowe i podkontenerowe zostały pokazane polskim przewoźnikom podczas wrześniowej Pomorskiej Miss Scania w Gdańsku. Spółka wchodzi na polski i europejski rynek  z najpopularniejszymi na nim produktami i jak zapewniają jej przedstawiciele, ma w ręku poważne argumenty. Raczkujący dział sprzedaży tylko przez ostatnie dwa miesiące minionego roku ulokował na naszym rynku niemal 40 naczep!

 CIMC: Wejście smoka

Właścicielem firmy jest koncern CIMC, czyli China International Marine Containers, jeden z największych na świecie producentów sprzętu i pojazdów wykorzystywanych w branży TSL. Ten gigant zatrudnia w sumie ponad 60 tysięcy ludzi. Ponad połowa światowej rocznej sprzedaży wszelkiego rodzaju morskich kontenerów to wyroby tego producenta. Jego spółka zależna – CIMC Vehicle – to z kolei największy na świecie producent naczep – w ubiegłym roku sprzedała ich ponad 140.000. Duża ich liczba trafia na amerykańskie drogi – CIMC z 13-procentowym udziałem w rynku był w 2014 roku piątym dostawcą naczep w USA. Grupa jest również m.in. największym dostawcą lotniskowych rękawów – tu też opanowała ponad połowę rynku, a także ma kontrolny pakiet firmy C&C Trucks – jednego z pięciu najbardziej liczących się producentów pojazdów ciężarowych w Azji. Jak więc widać, nie dość, że dysponuje potężnymi zasobami, to jeszcze doskonale zna się na wytwarzaniu konstrukcji stalowych, a taka jest przecież podstawą każdej naczepy.

Strategiczna lokalizacja

Steven Feng, dyrektor zarządzający CIMC Trailer Poland

Steven Feng, dyrektor zarządzający CIMC Trailer Poland: – Będziemy stopniowo rozwijać nasz biznes i wprowadzać do oferty kolejne pojazdy. Zaczynamy zdobywanie rynku od tych najpopularniejszych w Polsce i Europie.

Wszyscy w branży transportowej pamiętają z jak ogromną pompą promowane było parę lat temu powstanie spółki joint venture CIMC z firmą Burg, która miała stać się jednym z głównych graczy na europejskim rynku naczep. Przedsięwzięcie szybko jednak zgasło, dlatego że jego europejscy udziałowcy nie wypełniali swoich zobowiązań. Chiński koncern jest jednak bardzo zdeterminowany, by zaistnieć jako dostawca dla europejskiej branży. Tym razem jednak postanowił zrobić to własnymi siłami, konsekwentnie i mniejszym nakładem niż poprzednio. – Dość długo szukaliśmy odpowiedniego miejsca na inwestycję  – mówi Steven Feng, dyrektor zarządzający CIMC Trailer Poland. – Nasz wybór padł na Polskę i Gdynię z kilku powodów. Polska jest bardzo dużym i liczącym się w Europie rynkiem, na którym sprzedaje się dużo samochodów ciężarowych i naczep. Wciąż jest też krajem, który dynamicznie się rozwija. Lokalizacja w Gdyni jest idealna, bo nasz zakład mieści się tuż obok głębokowodnego portu i terminalu kontenerowego, które obsługują duże statki dostarczające nam w kontenerach zespawane podwozia naczep. Tu będą wyposażane w osie i inne podzespoły renomowanych europejskich producentów i sprzedawane nie tylko w Polsce i Unii Europejskiej, ale także Rosji.

Nie taka chińska…

Zakład powstał w kupionej przez CIMC hali o powierzchni ponad 3600 m2 i zaopatrzonej w półhektarowy plac manewrowo-magazynowy. Wysoko sklepiona hala jest wyposażona w cztery suwnice, po dwie na nawę, o udźwigu 3,2 t/m2 umożliwiające dostarczenie w różne miejsca dwóch linii montażowych każdego elementu naczepy. – Montaż i sprzedaż zaczynamy od najbardziej popularnych pojazdów wykorzystywanych w transporcie – naczepy kurtynowej i podkontenerowej – dodaje Michał Rzoska, dyrektor operacyjny CIMC Vehicle na Europę Wschodnią. – Te dwa produkty pokrywają jakieś 50% rynku naczep. Stopniowo będziemy jednak w Gdyni produkowali także inne pojazdy. Ich podstawę stanowią stalowe ramy, które przychodzą do nas z Chin w kontenerowych pakietach, całkowicie wyspawane, zabezpieczone przed korozją metodą KTL i zaopatrzone w podłogę z przeciwpoślizgowej sklejki wodoodpornej, stalową ścianę przednią i tylny portal z dwuskrzydłowymi drzwiami. Ponieważ jednak całe podwozie nie mieści się w kontenerze, otrzymujemy je w dwóch elementach. Długa, przednia część kończy się za punktami mocowania trzeciej osi. Tylny zwis jest u nas dokręcany za pomocą śrub z nierdzewnej stali. Jest to rozwiązanie sprawdzone w najcięższych możliwych warunkach eksploatacji przez firmy takie jak DSV czy PN&O a ponadto umożliwia szybką i bezproblemową naprawę w razie wypadku.

CIMC CS-U w tyle, na pierwszym planie naczepa podkontenerowa.

CIMC CS-U w tyle, na pierwszym planie naczepa podkontenerowa.

W kolejnym etapie w naczepach montowany jest agregat jezdny składający się z osi SAF-a lub BPW, a także układ hamulcowy Wabco. Następnie naczepy przesuwając się wzdłuż linii produkcyjnej są wyposażane w kolejne elementy, również pochodzące od renomowanych producentów ze Starego Kontynentu, takie jak nogi podporowe Josta, stałe i przesuwne kłonice Hestala, instalacje elektryczne i oświetlenie marki Hella, a także przesuwne dachy Versus. Plandeki w barwach i z logo użytkownika dostarczają polscy producenci. Jeśli chodzi o podwozia podkontenerowe, w gdyńskiej fabryce będą tylko sprawdzane i dostarczane stąd do użytkownika. Już na początku marca w ofercie ma pojawić się mocno zmodernizowana naczepa tego rodzaju, przystosowana do przewozu kontenerów 45-stopowych.

Atak kurtyną

– Mało kto zna się tak dobrze na spawaniu stali jak CIMC – mówi Michał Rzoska, dyrektor operacyjny CIMC Vehicle na Europę Wschodnią. – To gwarancja trwałości naszych naczep.

– Mało kto zna się tak dobrze na spawaniu stali jak CIMC – mówi Michał Rzoska, dyrektor operacyjny CIMC Vehicle na Europę Wschodnią. – To gwarancja trwałości naszych naczep.

Wróćmy jednak do głównej „broni” gdyńskiego zakładu, czyli kurtynowej naczepy CIMC CS-U, która jest oferowana w konkurencyjnej cenie i dostępna w atrakcyjnym wynajmie. Poza wspomnianym wyżej wyposażeniem, ma ona kilka ciekawych rozwiązań ułatwiających codzienną eksploatację, wpływających też na ograniczenie czasu przeładunków, przestojów i kosztów serwisowych. Przykręcane ściana czołowa i tylny portal są łatwe do wymiany po uszkodzeniu. Dosłownie w kilka minut można też wymienić każdy zawias drzwi. Boczne kurtyny zawieszane i przesuwane są na rolkach stabilizowanych dodatkową, trzecią, pracującą w położeniu poziomym. Dzięki temu kurtyna przesuwa się lekko i nie zacina się w szynie. Kurtyny można przesuwać zarówno do przodu, jak i do tyłu – napinacze znajdują się przy ścianie czołowej  i przy tylnym portalu, przy czym tylko przy tych ostatnich umieszczone są grzechotki do napinania plandeki. Łatwy w obsłudze, przesuwny dach Versus ma w materiale plandeki wtopione wzmocnienia zapobiegające załamywaniu się i przecieraniu tworzywa. Poza tym, dla zapewnienia dobrej widoczności w czasie pracy, w środku naczepy, zastosowano w nim prześwitujące, jasne pokrycie.

Ten przyrząd służy do precyzyjnego montażu osi do naczepy. Agregaty jezdne pochodzą od europejskich dostawców.

Ten przyrząd służy do precyzyjnego montażu osi do naczepy. Agregaty jezdne pochodzą od europejskich dostawców.

Podłoga ma  w standardzie maksymalne, dopuszczalne obciążenie osią wózka widłowego wynoszące 7200 kg. Silikonowane są wszystkie krawędzie cięte, jak i całość obwodu podłogi. Całe wnętrze naczepy jest zabezpieczone przed wodą – na szczycie ściany czołowej znajduje się wykonany z materiału kompozytowego daszek łączący ścianę z dachem i bocznymi kurtynami i zapewniający temu połączeniu szczelność. By umożliwić przewoźnikowi jak najlepsze zabezpieczenie ładunku, stalowa rama podłogi zaopatrzona jest na całej długości w rozmieszczone co 30 cm otwory do mocowania haków pasów – każdy ma wytrzymałość 2500 daN. To jednak nie wszystko. W wewnętrznej stronie ramy wpuszczonych jest jeszcze 13 par wysuwanych, kutych, stalowych pierścieni mocujących o wytrzymałości 2000 daN na każdy (spełniają normę DIN EN 12640).   Oczywiście całość dostarczana jest z certyfikatem zabezpieczenia ładunku EN12642XL i na życzenie – certyfikatem do przewozu napojów.

Sławomir Rummel
Fot. autor, CIMC Trailer Poland

Słowa kluczowe:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*