Odpowiada nie tylko przewoźnik

Zasadniczą zmianą wprowadzoną przez znowelizowaną ustawę o transporcie drogowym (z dnia 18 sierpnia 2011 r.), która weszła w życie 1 stycznia 2012 r., jest rozłożenie odpowiedzialności za naruszenie obowiązków lub warunków transportu między firmę wykonującą usługę przewozową, kierowcę, zarządzającego transportem w przedsiębiorstwie i inne osoby wykonujące czynności związane z przewozem. Dla przykładu kierowca, spedytor czy załadowca mogą być ukarani mandatem w maksymalnej wysokości 2000 złotych.

Zmiana ustawy o transporcie drogowym przynosi jednoznaczny rozdział odpowiedzialności za naruszenia przepisów w trakcie realizacji transportów pomiędzy przedsiębiorcę (właściciela firmy), kierowcę, zarządzającego transportem oraz inne osoby wykonujące czynności związane z przewozem drogowym, czyli spedytora, nadawcę i odbiorcę ładunku, załadowcę, organizatora wycieczki, organizatora transportu, operatora publicznego transportu zbiorowego. W praktyce oznacza to przeniesienie części odpowiedzialności z przewoźników na kierowców, zarządzających transportem i osoby w inny sposób związane z organizacją procesu transportowego. Zarządzający transportem to nowa kategoria osób reprezentujących kierownictwo firmy przewozowej, która pojawiła się w praktyce gospodarczej tej branży po 4 grudnia 2011 r., czyli po wejściu w życie rozporządzeń unijnych regulujących dostęp do zawodu przewoźnika i rynku usług transportowych.

Kto zawinił?
Rozdziałowi odpowiedzialności za naruszenia przepisów towarzyszy określenie sankcji karnych wobec uczestników procesu transportowego. Kierowcy, zarządzający transportem i każda z osób wykonująca czynności związane z przewozem za naruszenie przepisów mogą zostać ukarani grzywną w maksymalnej wysokości 2000 złotych, wymierzoną w trybie postępowania mandatowego. Natomiast przedsiębiorca, w postępowaniu administracyjnym, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 do 10.000 złotych za każde naruszenie. Suma kar nałożonych łącznie na przewoźnika podczas jednej kontroli drogowej nie może przekroczyć 10.000 zł, co oznacza złagodzenie sankcji – poprzednio górny pułap wynosił 15.000 zł.
Zróżnicowano sankcje wobec przewoźników za naruszenia przepisów stwierdzone podczas kontroli w siedzibie przedsiębiorstwa. Są one uzależnione od wielkości firmy, określonej liczbą zatrudnionych kierowców. Suma kar w firmie zatrudniającej 10 kierowców nie może przekraczać 15.000 zł; w przedsiębiorstwie, gdzie pracuje 11-50 kierowców – 20.000 zł; tam, gdzie jest ich 51-250 – 25.000 zł; powyżej 250 kierowców – 30.000 zł. Liczy się w tym przypadku kierowców nie tylko zatrudnionych przez firmę transportową, ale także wykonujących przewozy osobiście na jej rzecz. Firma realizująca inne czynności związane z przewozem, np. spedycyjna, może zostać ukarana maksymalną kwotą 40.000 zł.
Co ważne, przedsiębiorca prowadzący jednoosobowo firmę transportową, a więc sam siadający za kierownicą ciężarówki czy autobusu, nie może odpowiadać jednocześnie w trybie administracyjnym jako przedsiębiorca i w mandatowym jako kierowca za wykroczenia. Pierwszeństwo ma administracyjna odpowiedzialność podmiotu gospodarczego będącego osobą fizyczną. Podobna zasada działa w sytuacji, gdy właściciel firmy jest równocześnie zarządzającym transportem. Odpowiada wyłącznie jako przedsiębiorca.

Dołożył starań...
Dla przewoźników bardzo ważna jest treść art. 92b, który mówi, że nie karze się właściciela firmy transportowej za naruszenia przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeśli dołożył wszelkich starań, aby prawo było przestrzegane. W szczególności chodzi o to, aby w firmie zapewnić właściwą organizację i dyscyplinę pracy, które umożliwiają kierowcom wykonywanie obowiązków w zgodzie z przepisami socjalnymi. Ważne są również prawidłowe zasady wynagradzania kierowców, które nie zawierają składników motywujących do tego, aby wydłużać dozwolony czas jazdy albo skracać wymagane odpoczynki.
Wymienione okoliczności działają na korzyść przewoźników – ich spełnienie przerzuca odpowiedzialność na kierowców. Jeżeli zatem zostanie wszczęte postępowanie wobec przedsiębiorcy w tym zakresie, to złożenie przez niego pisemnego oświadczenia, że stworzył właściwe warunki do przestrzegania prawa w praktyce doprowadzi do sytuacji, że organ kontrolny nie będzie mógł nałożyć na niego sankcji. Oczywiście bardzo prawdopodobne jest to, że inspektorzy ITD będą chcieli sprawdzić prawdziwość oświadczenia podczas kontroli w firmie.

Pod kontrolą sądową
Art. 92c stanowi natomiast, że nie wszczyna się wobec przewoźnika postępowania administracyjnego, a już wszczęte umarza, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia i nie mógł go przewidzieć. W takich okolicznościach uprawniony organ wszczyna postępowanie wobec innego uczestnika przewozu.
Dla przewoźników ważne jest również to, że decyzja administracyjna o nałożeniu kary pieniężnej staje się wykonalna po upływie 30 dni od jej doręczenia, jeżeli nie wniesiono na nią skargi do sądu administracyjnego. W przypadku wniesienia skargi decyzja staje się wykonalna z chwilą odrzucenia lub cofnięcia skargi lub wydania przez sąd prawomocnego orzeczenia o oddaleniu skargi. Ten nowy przepis oznacza w praktyce sądową kontrolę nakładanych kar. Uwzględnia on postulaty przewoźników, którzy skarżyli się, że muszą płacić karę nawet wtedy, gdy są przekonani o niesłusznym jej nałożeniu. Zgodnie z nowym przepisem wniesienie skargi do sądu powoduje, że kara pozostaje w „zawieszeniu” do czasu rozstrzygnięcia sprawy.

Taryfikatory kar
Taryfikatory kar znalazły się w załącznikach do ustawy. Zgodnie z pierwszym załącznikiem, kierowca może zostać ukarany za (przykładowo): nieokazanie dokumentu potwierdzającego ukończenie szkolenia – 800 zł; nieokazanie wypisu z licencji lub innego dokumentu związanego z przewozem – 500 zł; podłączenie urządzenia dodatkowego wpływającego na niewłaściwe funkcjonowanie tachografu – 2000 zł; samowolną ingerencję w pracę tachografu, wskutek której nastąpiła zmiana wskazań – 2000 zł; używanie tej samej wykresówki lub karty kierowcy przez kilku kierowców – 2000 zł. Kierowca zapłaci też 150 zł za każde rozpoczęte 30 minut przekroczenia maksymalnego okresu prowadzenia pojazdu bez przerwy 100 zł za każdą rozpoczętą godzinę prowadzenia pojazdu ponad normę dzienną; 100 zł za za każdą rozpoczętą godzinę skrócenia dziennego odpoczynku.
Jak przestrzegają prawnicy z zespołu doradczego Arena 561, kierowca powinien w czasie kontroli drogowej okazać prawidłowo opisane wykresówki zawierające pełne dane osobowe (imię i nazwisko) oraz miejscowości, a nie ich skróty. Za brak lub niepoprawny wpis jednego elementu grozi kara grzywny 50 zł. Wykresówka ma również zawierać pełną aktywność kierowcy w ciągu doby. Jeśli zatem nie ma zaświadczenia unijnego na okres dziennego odpoczynku, kierowca musi go nanieść ręcznie na rewers wykresówki (obrys) lub na wydruk z tachografu cyfrowego (alternatywnie może dokonać wpisu manualnego). Inspektor transportu drogowego ma prawo nałożyć grzywnę 100 zł za każdą nieobrysowaną wykresówkę. Kierowca zapłaci również za błędne operowanie selektorem czy przetrzymanie wykresówki w tachografie ponad 24 godziny.
Załącznik do ustawy nr 2 podaje wysokość mandatów dla osób zarządzających transportem (przykładowo) za: niewyposażenie kierowcy w wypis z licencji – 2000 zł; dopuszczenie do jazdy kierowcy, który nie ukończył wymaganego szkolenia – 1000 zł; niesporządzenie planu trasy dla trwającego dłużej niż 8 godzin przewozu zwierząt – 1000 zł; dopuszczenie do przewozu bez wymaganego świadectwa określonego w konwencji ATP – 2000 zł; dopuszczenie do naruszenia przepisów o czasie prowadzenia pojazdu, obowiązkowych przerwach i odpoczynku – 2000 zł; dopuszczenie do naruszenia przepisów o stosowaniu tachografów – 2000 zł.
W załączniku nr 3 wypunktowano kary dla przedsiębiorców transportowych, które wynoszą (przykładowo) za: wykonywanie transportu bez licencji – 8000 zł; przewóz na potrzeby własne bez zaświadczenia – 8000 zł; niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli – 10.000 zł; nieprzechowywanie lub przechowywanie niekompletnych dokumentów i innych nośników informacji – 10.000 zł; przewóz pojazdem niewyposażonym w tachograf – 3000 zł; nierejestrowanie za pomocą tachografu wszystkich wymaganych wskazań – 5000 zł; używanie tej samej wykresówki lub karty kierowcy przez kilku kierowców – 3000 zł; samowolną ingerencję w dane zapisane w tachografie cyfrowym, na karcie kierowcy lub karcie przedsiębiorstwa – 5000 zł; przewóz żywych zwierząt przez firmę nieposiadającą odpowiedniego zezwolenia – 6000 zł.

Pora nocna inaczej
Ustawa zmieniła także przepisy dotyczące czasu pracy kierowców. Z punktu widzenia przedsiębiorców transportowych najważniejsza jest zmiana definicji pory nocnej. Zgodnie z nową formułą, porą nocną jest okres czterech godzin pomiędzy godz. 0 a 7. Definicja ta może być używana jedynie do ustalania czasu pracy. Zlikwidowano rozbieżności ustawy o czasie pracy z konwencją AETR i rozporządzeniem 561/2006. Wprowadzono możliwość stosowania zadaniowego czasu pracy i wydłużenia tego czasu do 12 godzin na dobę w ramach systemu równoważnego. Kierowca jest zobowiązany do przedłożenia oświadczenia na piśmie o wymiarze zatrudnienia u innego pracodawcy, co uniemożliwi przekraczanie przez niego norm czasu pracy zawartych w konwencji AETR i rozporządzeniu 561/2006.
Ustawa wprowadza też odznakę „Wzorowy kierowca”, która będzie nadawana przez ministra transportu kierowcom wyróżniającym się szczególnymi osiągnięciami i długoletnią bezwypadkową jazdą. Wzór odznaki, warunki jej przyznawania, tryb składania wniosków – zostaną określone przez szefa resortu w rozporządzeniu.

Cezary Bednarski

 

 

 

okladka