| |

  




|
Autotransportowiec

Tuż przed świętami wielkanocnymi Renault Trucks Polska dostarczyło kaliskiej spółce Wega siedem nowoczesnych autotransporterów. Pojazdy powstały na podwoziach Renault Premium 450.19 D, a ich specjalistyczne zabudowy do przewożenia samochodów wykonała austriacka firma Kässbohrer Transport Technik.

Tomasz Kociszewski (z prawej), dyrektor zarządzający firmy Wega odbiera kluczyki do nowych
autotransporterów z rąk Michała Zajączkowskiego,
dyrektora handlowego ds. sprzedaży bezpośredniej
w Renault Trucks Polska.

Tu widać niewielkie obniżenie tylnej części dachu kabiny, jakie okazało się niezbędne, by na autotransporterze mieścił się piąty samochód.

Wewnątrz obniżenie to jest niemal
niezauważalne i nie wpływa na komfort
odpoczynku kierowcy. |
Z Austrii do nowego serwisu firmy Polsad (partnera Renault Trucks Polska)
w Ociążu k. Ostrowa Wielkopolskiego, nowe autotransportery przyprowadzili kierowcy firmy Wega. Wszyscy zgodnie chwalili wygodę kabin, ergonomię tablicy przyrządów i nowoczesne oprogramowanie Renault Premium, które rzeczywiście wspomaga kierowcę. Warto dodać, że dla większości szoferów z tej siódemki był to pierwszy kontakt z tą francuską ciężarówką. W taborze firmy Wega dotąd wykorzystywane były pojazdy innych marek. To także pierwsze w jej parku autotransportery, które mogą przewozić aż 9 dużych samochodów osobowych, takich jak np. Ford Mondeo. Dotąd wykorzystywane zabudowy, np. Lohr, umożliwiają jednoczesny transport tylko
8 takich aut. A to oznacza, że w połączeniu z oszczędnymi silnikami ciężarówek Premium, każdy kurs zapewni przewoźnikowi większy zysk.
W serwisie w Ociążu odbyło się uroczyste przekazanie kluczyków do nowych pojazdów. Z rąk przedstawicieli Renault Trucks Polska – Michała Zajączkowskiego, dyrektora handlowego ds. sprzedaży bezpośredniej oraz Tomasza Bultrowicza, menedżera ds. kluczowych klientów odebrał je Tomasz Kociszewski, dyrektor zarządzający PW Wega. Poza oficjalnymi okolicznościami, ten dzień miał także swój roboczy, praktyczny wymiar – cała siódemka kierowców przeszła wstępne przeszkolenie dotyczące obsługi i techniki ekonomicznej i bezpiecznej jazdy ciężarówkami Renault Premium, które prowadził główny instruktor Szkoły Ekonomicznej Jazdy Optifuel Training, Dariusz Ciesielski. - Na zakup Renault Premium zdecydowaliśmy się z kilku powodów – mówi Tomasz Kociszewski. - W naszej firmie eksploatujemy ponad 100 ciężarówek do przewozu samochodów, zarówno osobowych, dostawczych, jak i ciężarowych. Dotąd wykorzystywaliśmy tylko pojazdy zbudowane na podwoziach Mercedesa i Iveco. Staramy się sukcesywnie wymieniać nasz tabor, tak by zawsze był nowoczesny, a Premium ma
w naszej branży bardzo dobre opinie. Po ich zebraniu postanowiliśmy spróbować. Poza tym podoba się nam biznesowe podejście ze strony Renault Trucks, ich standardy i jakość obsługi. Nie bez znaczenia jest także to, że firma ma dobrą sieć serwisową w całej Europie. Istotna jest także możliwość nawiązania w przyszłości współpracy przy transportowaniu pojazdów - poza samochodami osobowymi mamy, jak już wspomniałem, także transportery przystosowane do wożenia ciężarówek.
Subtelne różnice
Przekazane firmie Wega Renault Premium 450.19 D pojazdy różnią się opcjami wyposażenia – trzy mają zwalniacz hydrauliczny ZF Intarder sprzężony ze skrzynią biegów (moc hamowania 500 kW, moment hamujący 3200 Nm) i kabiny w wersji Alliance, trzy kolejne kombinacje hamulca wydechowego i dekompresyjnego sterowanego elektronicznie (Optibrake – moc hamowania 275 kW przy 2300 obr./min) i połączonego z hamulcem zasadniczym oraz kabiny w wersji Alliance, a ostatni siódmy pojazd, ma także zwalniacz Optibrake i kabinę
w najbardziej luksusowej wersji Privilege, wyposażoną m.in. w zawieszony pneumatycznie fotel kierowcy typu Comfort z regulacją lędźwiową, długości siedziska oraz ogrzewaniem siedziska i oparcia oraz wiele funkcji podnoszących komfort codziennego użytkowania pojazdu.

Zabudowa Kässbohrera to produkt z najwyższej półki jakościowej. Również co do estetyki jego
wykonania nie można mieć zastrzeżeń.
|
Wysoki komfort
We wszystkich zastosowano jednak taką samą, niską, długą kabinę sypialną (2200 mm)
o wysokości dachu 2714 mm z jedną leżanką. Podczas wykonywania zabudowy, której autorem jest austriacka firma Kässbohrer Transport Technik, przecięto i nieznacznie obniżono tylną część dachu, tak by zmieściła się nad platformą transportową dla samochodu osobowego. Jeśli wprowadzilibyśmy tam np. Forda Mondeo maksymalna wysokość zestawu wyniesie 4,12 m.

Dodatkowa oś pchana z ogumieniem 17,5-calowym, która znalazła się przed osią napędową, jest opuszczana pneumatycznie i służy do lepszego
rozłożenia nacisków na jezdnię.

Wszystkie siłowniki hydrauliczne są sprytnie
schowane w środku pomostów transportowych.

Do budowy nadwozi wykorzystano lekkie stopy, jednak pomosty są stalowe. Również ten nad kabiną.
|
Trzeba przyznać, że ta modyfikacja szoferki została wykonana w bardzo estetyczny sposób i absolutnie nie odbiega od jakości fabrycznego pojazdu. To kilkucentymetrowe obniżenie
w żadnym stopniu nie pogarsza też komfortu wypoczynku kierowcy. Skoro już mowa
o komforcie w kabinie, to zamawiający, czyli firma Wega, na tym elemencie absolutnie nie oszczędzał. Premium mają bogate wyposażenie kabin, które choć niskie, mają zapewnić kierowcy wygodę podczas pokonywania długich, europejskich tras. Specyfika pracy jej kierowców wymaga bowiem nieraz trzytygodniowego pobytu w trasie. Poza tym o kierowców tam się dba, bo to fachowcy,
o jakich na rynku niełatwo – muszą doskonale znać procedury transportu samochodów obowiązujące u różnych producentów. Poza tym wożą bardzo cenne ładunki. Dlatego
w każdej ciężarówce zadbano o zapewnienie maksimum wygody, jaką może zapewnić niksa szoferka. W każdej jest klimatyzacja
i niezależne ogrzewanie powietrzne, CB-radio, radioodwarzacz CD i przetwornica elektryczna umożliwiająca podłączenie dodatkowych urządzeń (kuchenka mikrofalowa, odbiornik TV, laptop, itp.). Kierowcom podobają się także wysokiej jakości, estetyczne materiały użyte do wybudowy wnętrz oraz ich ciepła kolorystyka.
Solidna podstawa
Wszystkie podwozia mają ramy o grubości podłużnic wynoszącej 8 mm i przystosowanie układów elektrycznych i elektronicznych do podłączenia zabudowy (przez szynę CAN). Dostarczono je z rozstawem osi 5500 mm, układem napędowym 4x2 z mechanicznym zawieszeniem przedniej osi (nośność 7100 kg)
i pneumatycznym tylnej (nośność 13.000 kg).
Ta ostatnia wyposażona jest w elektronicznie sterowaną (przez EBS) blokadę mechanizmu różnicowego – jest to możliwe do prędkości 10 km/h. Opony na osi kierowanej i napędowej to produkty Michelina o rozmiarze 315/60 R22,5 z serii X-Energy 2. Skok zawieszeń wynosi po równo – 250 mm, ale tylnym można sterować za pomocą pilota, obniżając je np. podczas czynności przeładunkowych. W wielu europejskich krajach bardzo skrupulatnie sprawdzane są naciski na oś,
o których przekroczenie przy transportowaniu na podwoziu aż pięciu samochodów nietrudno, więc austriacki Kässbohrer zastosował w tych „premiumkach” ciekawe rozwiązanie – przed osią napędzaną dodał pchaną oś
o nośności 5500 kg z pojedynczymi kołami o rozmiarze 17,5 cala. Ma ona pneumatyczne zawieszenie i w razie potrzeby można ją opuścić. Wtedy nie ma obaw o jakąkolwiek inspekcję. Do specjalnego ekwipunku podwozi tych autotransporterów należą także duże zbiorniki paliwa (630 l) i AdBlue (40 l). Część z nich może jednak zabrać w drogę zwiększoną ilość paliwa i roztworu mocznikowego – mają bowiem jeszcze dodatkowy zbiornik o pojemności 415 l oraz 95-litrowe zasobniki AdBlue.
Niezależnie od niuansów w wyposażeniu wszystkie napędzane są takimi samymi silnikami. To najnowocześniejsze silniki DXi 11
– sześciocylindrowe, rzędowe jednostki
z wysokociśnieniowym (2000 barów) systemem wtrysku paliwa realizowanego przez elektronicznie sterowane pompowtryskiwacze drugiej generacji, z 24 zaworami, turbosprężarką, intercoolerem i wałkiem rozrządu w głowicy. Wysoką normę czystości spalin Euro 5 spełniają dzięki zastosowaniu układu selektywnej redukcji katalitycznej (SCR) z wtryskiem AdBlue sterowanym elektronicznie. Silniki są wyposażone w urządzenie ułatwiające rozruch zimą i są ciche – 80 dB(A). Maksymalna moc, jaką rozwijają, to 450 KM (331 kW) przy 1900 obr./min, a najważniejszy w działalności transportowej parametr – maksymalny moment obrotowy – wynosi tu aż 2140 Nm i jest dostępny w zakresie od 1100 do 1300 obr./min. O przekazanie mocy na koła dbają mechaniczne skrzynie ZF 16 S 2220 TD – mają 16 przełożeń do jazdy w przód i 2 wsteczne. Dzięki zastosowaniu w nich wspomagania przełączania biegów typu ServoShift ich obsługa nie wymaga od kierowcy używania dużej siły. Wszystkie autotransportery mają też przystawkę odbioru mocy (1000 Nm) zasilającą hydrauliczne urządzenia zabudów.

Możliwość całkowitego opuszczenia platformy przyczepy Supertrans pozwala przewozić na niej
także samochody dostawcze.
|
Uniwersalny zestaw
Wykonana z wysokiej jakości lekkich stopów i stali zabudowa podwozia typu Metago mieści pięć aut osobowych. Jednak w zestawie jest jeszcze centralnoosiowa, dwuosiowa przyczepa z zabudową typu Supertrans na cztery auta. To nowoczesne rozwiązania
z hydraulicznie unoszonymi platformami ładunkowymi i bogatym wyposażeniem umożliwiającym szybkie i pewne zabezpieczenie przewożonych samochodów, a także ich załadunek i rozładunek. Dlaczego zabudowy podwozia i naczepy są różnych typów? Dlatego, że
w takiej konfiguracji dają przewoźnikowi więcej możliwości elastycznego wykorzystywania ich potencjału. Zabudowa podwozia typu Metago mieści pięć dużych aut osobowych. Przyczepa tego samego typu cztery (lub nawet 5 małych), ale nie ma całkowicie opuszczanej górnej platformy, co ogranicza jej zastosowanie tylko do transportowania osobówek. Tymczasem w zabudowie Supertrans, którą kupiła kaliska Wega, jest taka możliwość. Dzięki temu podczas jednego kursu zestaw może przewozić np. pięć aut na podwoziu i jeden lub dwa samochody dostawcze na przyczepie (zależnie od ich wielkości). Konstrukcje obu zabudów wykonano z lekkich stopów, natomiast perforowane pomosty platform transportowych wykonano z wysokiej jakości galwanizowanej stali. Są one przeciwślizgowe, więc nawet podczas deszczu pracujący przy załadunku kierowca może się na nich czuć pewnie. To ważne, ponieważ górne pomosty znajdują się ponad 2,5 m nad ziemią. Platformy wyposażono też w hydrauliczny system podnoszenia pomostów i blokowania załadowanych samochodów. W obydwu zabudowach zastosowano też hydraulicznie rozkładane rampy wjazdowe o długości roboczej 2300 mm. Cały tak zabudowany zestaw ma długość 21,8 m (+0,7 m) wystającego
z górnej platformy przewożonego tam samochodu osobowego.
Tekst i zdjęcia Sławomir Rummel
|