|

  




|
Czynnik X
Przedstawiciele firmy Volvo Trucks w maju br. zaprosili dziennikarzy z europejskiej prasy branżowej do udziału w jazdach testowych nowymi ciężarówkami budowlanymi FMX. Prezentację ich możliwości zorganizowano w „naturalnym” dla tych pojazdów środowisku – kopalni kruszyw Sand & Grus AB Jehander w miejscowości Kallered graniczącej z „rodzinnym” miastem Volvo – Goeteborgiem. Do jazd udostępniono pojazdy w różnych konfiguracjach napędu, wyposażone w silniki 11- i 13-litrowe o różnych osiągach. Wszystkie doskonale sobie radziły na wąskich drogach w kopalni o nachyleniu sięgającym 20%, zarówno w jeździe pod górę, jak i w dół. Ciężarówki pokazały tajemniczy czynnik „X” predestynujący je do tego, aby znosić trudy eksploatacji w niesprzyjających warunkach, a jednocześnie być dla kierowcy skutecznym narzędziem realizacji zadań i przyjaznym miejscem pracy.

Nowy pojazd przeszedł serię trudnych testów
– m.in. jazdę na drogach o różnego rodzaju nierównościach, a także w kanale wypełnionym
wodą. Ponadto brazylijscy przewoźnicy testowali go
w praktycznym zastosowaniu na placach budów.

Solidna konstrukcja zderzaka zdradza przeznaczenie
samochodu do pracy w trudnym terenie. Wmontowane w zderzak reflektory przeciwmgłowe, stanowiące wyposażenie opcjonalne, są najbardziej narażone na uszkodzenia mechaniczne – zapewne
większość użytkowników z nich zrezygnuje.

Umieszczone z lewej strony kabiny drabinka
i uchwyt umożliwiają wygodne sprawdzenie
ładunku bez konieczności schodzenia
do poziomu gruntu.

Antypoślizgowy stopień wbudowany w osłonę
silnika zapewnia wygodny dostęp do przedniej
szyby, np. w celu jej oczyszczenia.

Nowością jest zaczep do holowania o dopuszczalnym obciążeniu 25 ton, obsługiwany dźwignią w żółtym kolorze, charakterystycznym dla wozideł, koparek
i ładowarek Volvo.
|
Volvo Trucks zdecydowało się na rozdzielenie typoszeregu FM na dwa obszary zastosowań – transport dystrybucyjny i budowlany. Nowe Volvo FMX jest przeznaczone dla potrzeb ciężkiego transportu budowlanego. Pojazd pojawi się w sprzedaży w Europie we wrześniu br., a w kolejnych miesiącach trafi do sieci handlowych na rynkach całego świata.
Produkcja samochodów ciężarowych i maszyn budowlanych odbywa się w Grupie Volvo „pod jednym dachem”. Przedstawiciele koncernu podkreślają, że dostarczają dla branży budowlanej kompleksowe rozwiązania. Na wybranych rynkach na świecie klienci mają dostęp do usług Volvo Trucks i Volvo Construction Equipment (specjalizuje się w produkcji wozideł, koparek i ładowarek kołowych) w tych samych stacjach obsługi. Obydwie firmy wspólnie pracowały m.in. nad rozwojem automatycznej skrzyni biegów Powertronic i silnika D13. – Z pomocą nowego, specjalistycznego pojazdu Volvo FMX i optymalnego wsparcia transportu budowlanego dzięki rozszerzonej ofercie usług chcemy znacznie rozwinąć naszą działalność w tej branży – zapowiada Staffan Jufors, prezes i dyrektor generalny Volvo Trucks.
Droga ewolucji
Volvo FMX bazuje na udanej platformie FM, która doskonale sprawdziła się w trudnych zastosowaniach budowlanych, szczególnie na rynkach skandynawskich, w Rosjii innych krajach Europy Wschodniej. Projektując nowy samochód specjaliści Volvo wsłuchali się w opinie użytkowników pojazdów budowlanych. Zapytali ich – jakie komponenty i elementy konstrukcyjne w modelu FM zasługują na najwyższe noty i nie powinny zostać zmienione, a które wymagają modernizacji. Klienci uznali, że nie trzeba zbytnio poprawiać podwozia i układu napędowego, warto natomiast zastanowić się nad zmianami kabiny, zwłaszcza jej przedniej części.
W efekcie powstało auto łatwo rozpoznawalne, a jednocześnie przyjazne użytkownikom. Po to, aby służyło im jak najlepiej, zostało poddane ciężkim testom na rozciągającym się na powierzchni 700 ha, własnym torze Volvo. Wytrzymałość, poprawność działania i zdolność do tłumienia drgań zawieszenia i zespołu jezdnego sprawdzono na nawierzchniach z różnego rodzaju nierównościami, np. typu „tarka” czy „pagórki”. Podczas prób z dużą szybkością na nierównej drodze przednia oś odrywała się od nawierzchni i uderzała w nią z wielką siłą. Volvo FMX przechodziło też próbę „wody i błota” podczas jazdy w napełnionym wodą kanale. Nie obyło się także bez crash testów sprawdzających wytrzymałość kabiny. Zorganizowano też jazdy w skrajnie niesprzyjających warunkach klimatycznych, a na koniec ciężarówki FMX trafiły do ciężkiej roboty u brazylijskich przewoźników.
Agresywny wygląd
Volvo FMX wyróżniają nie tylko szczegóły konstrukcji przystosowujące go do pracy w trudnych warunkach, ale również atrakcyjna, agresywna stylizacja nadwozia. Wystarczy rzut oka na wygląd zewnętrzny kabiny, aby wiedzieć, jakie jest przeznaczenie tego pojazdu.
Najbardziej przykuwa wzrok wykonany ze stali, składający się z trzech części, masywny przedni zderzak. Jego sekcje narożnikowe wykonano – dla uzyskania maksymalnej odporności na uderzenia – z blachy o grubości 3 mm. W centralnym miejscu na dole zderzaka wkomponowano wysunięty do przodu o 165 mm element w kształcie spłaszczonej, odwróconej litery „U”. Jego przednia część wykonana jest ze stali, natomiast pozostałe ściany z odpornego na uderzenia tworzywa. W wewnętrznej przestrzeni tego dodatkowego elementu zderzaka znalazł się dolny wlot powietrza zwieńczony od dołu stopniem antypoślizgowym i solidną osłoną silnika ze stali. Pod osłoną umieszczona wzmocnioną belkę, dodatkowo chroniącą podzespoły znajdujące się bezpośrednio za nią. W zderzaku zamontowano w okrągłych osłonach z tworzywa lampy przeciwmgłowe – opcjonalny element wyposażenia. W czasie eksploatacji na placach budów mogą być narażone na uszkodzenia mechaniczne, więc wielu użytkowników zapewne zrezygnuje z tego dodatku. Powyżej znajdują się głęboko osadzone reflektory główne – każdy z nich i kierunkowskaz w osobnym cylindrze.
Charakterystycznym elementem jest również górna krata wlotu powietrza, inspirowana modelem FH, która nadaje kabinie nowoczesny wygląd. W centralnym miejscu kraty znajduje się duży znak firmowy, a nad nią tradycyjnie umieszczono listwę z nierdzewnej stali z napisem „Volvo” po prawej i emblematem „FMX” po lewej stronie. Dbałość o drobiazgi, które podkreślają prestiż pojazdu, jest domeną szwedzkiego producenta. Czteropunktowe zawieszenie kabiny kierowcy przeniesiono z modelu FM.
Przemyślane rozwiązania
Elementy stylizacji nadwozia nie pozostawiają żadnych wątpliwości, że mamy do czynienia z mocnym pojazdem budowlanym. W celu zwiększenia jego funkcjonalności, Volvo FMX wyposażono w wiele praktycznych rozwiązań konstrukcyjnych. Zaczep do holowania o dopuszczalnym obciążeniu 25 ton umożliwia wydostanie pojazdu z różnych terenowych opresji. Antypoślizgowe stopnie wejściowe oraz opcjonalny – dodatkowy, umieszczony blisko podłoża, składany stopień zapewniają łatwe i bezpieczne zajmowanie miejsca i wychodzenie z kabiny w każdych warunkach pogodowych. Antypoślizgową fakturę ma również stopień wbudowany w osłonę silnika, który zapewnia wygodny dostęp do przedniej szyby, np. w celu jej oczyszczenia.
Dodatkowy składany stopień i/lub uchwyt w górnej kracie wlotu powierza jeszcze bardziej ułatwiają tę czynność.

Najbardziej charakterystycznym elementem Volvo FMX jest nowy, agresywny wygląd zewnętrzny.
W typoszeregu dostępny jest też ciągnik siodłowy 4x4. Na zdjęciu – z wysoką kabiną Globetrotter.
|
Drabinka i uchwyt zamontowane z boku kabiny, dostępne w jej odmianie dziennej, pozwalają na szybkie i wygodne sprawdzenie ładunku bez konieczności schodzenia na poziom gruntu. Solidne wsporniki lusterek zewnętrznych są bardziej niż w dotychczas produkowanych budowlanych odmianach serii FM odporne na uszkodzenia mechaniczne. Wsporniki te mają niewielką średnicę, dzięki czemu w minimalnym stopniu ograniczają widoczność z miejsca kierowcy.
Wytrzymałe stalowe zbiorniki paliwa są zamontowane wyżej niż w modelu FM, co zapewnia większy prześwit. Wyżej umieszczony wlot powietrza w kabinie dziennej – dostępny w wyposażeniu dodatkowym – dostarcza czystsze powietrze do silnika i nie ogranicza widoczności do tyłu podczas cofania.

Antypoślizgowe stopnie wejściowe oraz dodatkowy
(opcjonalny), zawieszony wahliwie i składany
– zapewniają bezpieczne wchodzenie i wychodzenie z kabiny w każdych warunkach pogodowych.

Dzięki takim „drobiazgom” kierowca może mieć wszystko pod ręką i utrzymać w kabinie porządek.

Grube dywaniki gumowe z podwyższonymi krawędziami zatrzymują brud i błoto, tym samym ułatwiają utrzymanie czystości w kabinie.
|
Nowości znajdujemy także wewnątrz kabiny. Nabywca samochodu ma do wyboru trzy nowe rodzaje tapicerki. Fotele i panele drzwi mogą być pokryte łatwym do utrzymania w czystości obiciem winylowym lub bardziej elegancką, ale wrażliwszą na brud tkaniną welurową. Można również wybrać wariant pośredni – fotele pokryte tkaniną a panele drzwiowe z obiciem winylowym.
W opcji są dostępne fotele z tapicerką skórzaną. Wprowadzono także trzy nowe udogodnienia dla kierowcy: nakładkę na tunel silnika z wgłębieniami na kubek, butelkę i miejscem na długie przedmioty np. długopisy, dodatkowy schowek, a także uchwyt do papieru wykonany z wodoodpornej tkaniny. Trwałe dywaniki gumowe z podwyższonymi krawędziami zatrzymują brud i błoto, są łatwe do wyczyszczenia, a tym samym ułatwiają utrzymanie czystości w kabinie.
W ponadstandardowym wyposażeniu znajdują się także m.in. kamera pokazująca martwe pole z prawej strony przed kabiną, czujnik deszczu, funkcja Hill Start Aid (pomoc przy ruszaniu pod górę), panel na dachu służący do umieszczenia grafiki np. nazwy użytkownika.
I-Shift na budowie
Nowy samochód wyposażany jest w silniki D11C o pojemności 11 litrów (dostępne moce od 330 do 450 KM/2150 Nm) lub 13-litrowe D13C (od 380 do 500 KM/2500 Nm) spełniające normy emisji spalin Euro 5 i EEV przy zastosowaniu systemu SCR. Z jednostką napędową D11C sprzężony jest hamulec silnikowy VEB, a z D13C mocniejszy VEB+, który zapewnia moc maksymalną 375 kW przy 2300 obr./min. Dostępne konfiguracje napędu podwozi to 8x6, 8x4, 6x6, 6x4, a w przypadku ciągnika siodłowego 4x4.
Od sprawdzonych w różnych warunkach eksploatacyjnych jednostek napędowych użytkownicy mogą oczekiwać zarówno wysokich osiągów, jak i satysfakcjonującej ekonomiki paliwowej. Dzięki niedawno wprowadzonym udoskonaleniom, zautomatyzowana, mechaniczna skrzynia biegów I-Shift (12 przełożeń do przodu i 4 do tyłu) umożliwia wydostanie się pojazdu z prawie każdej trudnej sytuacji, która może zaskoczyć kierowcę w żwirowni czy na placu budowy.
W czasie jazdy w ciężkich warunkach, po bezdrożach można używać dostępnego w opcji programu jazdy P+, który generuje mniejszą liczbę zmian biegów. Wybór biegu zoptymalizowany jest dla wyższych obrotów silnika, co ma na celu zapewnienie lepszych osiągów kosztem zużycia paliwa. Korzystanie z tego programu daje kierowcy duże możliwości. Aby zapobiec zmianie biegu na wyższy, np. przy jeździe pod górę, trzeba przytrzymać wciśnięty przycisk „minus” (funkcji tej można używać także tuż przed podjazdem w celu uzyskania wyższych obrotów silnika). Aby uzyskać zmianę biegu na najniższy możliwy, np. przed stromym podjazdem, należy trzymać przycisk „minus” wciśnięty, w tym czasie przesunąć dźwignię wybieraka z położenia A do M, a następnie puścić „minus”. Po powrocie do łatwiejszych warunków jazdy powinno się uruchomić program jazdy ekonomicznej naciskając przycisk E/P.
Program P+ pozwala również na rozhuśtanie pojazdu, który zakopał się w grząskim podłożu. W tym celu należy zapiąć blokady mechanizmów różnicowych, wyłączyć funkcję TCS, wybrać program jazdy P+, przesunąć dźwignię wybieraka do położenia M biegu 1-go, a następnie ostrożnie przyciskać i zwalniać pedał przyspieszenia równomiernie nim „pompując”. To nie wszystko. Dzięki P+ pojazd, który ugrzązł w piasku czy błocie daje się wyszarpnąć przy użyciu dostępnego chwilowo dodatkowego momentu obrotowego. Silnik wchodzi wtedy na wyższe obroty, które są następnie redukowane za pomocą sprzęgła.
Ponadto, nowy czujnik obciążenia przesyła dokładne dane o masie pojazdu do skrzyni biegów I-Shift w celu optymalizacji procesu zmiany biegów i płynnego ruszania z miejsca. Po to, aby zwiększyć komfort jazdy w trybie automatycznym, moc hamulca silnikowego jest nieco ograniczona na niskich biegach. Kierowca może jednak wykorzystać pełną moc hamulca silnikowego, np. na stromym zjeździe - w tym celu musi przesunąć dźwignię wybieraka do położenia M i zmienić bieg ręcznie. Możliwa jest też dodatkowa zmiana biegu na niższy, a tym samym wywołanie wyższych obrotów silnika w celu uzyskania maksymalnej mocy hamulca silnikowego.
Tekst Cezary Bednarski
Fot. autor, Volvo
|