Kolejorz w Starlinerze

W dzień przed przypieczętowaniem swego pierwszego od siedemnastu lat tytułu mistrza Polski, piłkarze poznańskiego Lecha otrzymali Od MAN-a nowy, luksusowy autokar klubowy. Neoplan Starliner C, który będzie woził zawodników, to obecnie jeden z najnowocześniejszych i najbardziej luksusowych tego rodzaju autobusów w Europie.

Starliner nie tylko ma największą, zaokrągloną szybę przednią, w jaką
kiedykolwiek wyposażono autobus, ale także
fantastyczny współczynnik oporu powietrza.

Z transakcji wszyscy są zadowoleni. Od lewej: wiceprezes KKS Lech Poznań, Arkadiusz Kasprzak, prezes FUN Club Piotr Sućko, wiceprezes MAN Truck & Bus Polska Michał Luberadzki oraz prezes MAN Accounting Center Dr Christian Schäder.

Podobny pojazd mają do dyspozycji m.in. tak znane europejskie kluby jak Bayern Monachium czy Manchester City. MAN, który jest od kilku lat właścicielem marki Neoplan, już od ponad 18 lat jest obecny w Polsce. Na terenie Poznania znajduje się fabryka autobusów MAN Bus oraz centrum finansowo-księgowe MAN Accounting Center. Stąd nie może specjalnie dziwić chęć podkreślenia tych wielkopolskich związków także na sportowych arenach. Firma MAN aktywnie angażuje się w liczne inicjatywy sportowe na całym świecie: rajd Dakar, wyścigi ciężarówek Truck Race czy też w Formułę 1. Autokarami MAN jeżdżą niemieckie drużyny piłkarskie: monachijskie FC Bayern i TSV 1860, HSV Hamburg, Borusia Dortmund, FC Schalke 04, a także brytyjski Manchester City. Lech znalazł się zatem w doborowym towarzystwie.
Już w maju 2007 r. podpisana została pierwsza umowa pomiędzy MAN Truck & Bus Polska a Lechem Poznań. Przekazano wówczas klubowi autokar Lion’s City RHC 404. MAN Trucks & Bus Polska jest odtąd Oficjalnym Partnerem Transportu Lecha Poznań, a nowy Starliner C jest drugim autobusem pochodzącym z grupy producencko-handlowej MAN, który służyć będzie futbolistom najlepszej polskiej drużyny. – MAN wyprodukował ten autobus, my go kupiliśmy, a piłkarze Lecha będą nim jeździć – wyjaśniał na uroczystym spotkaniu Piotr Sućko, szef firmy FUN Club, z którą poznański klub podpisał umowę na wyłączne świadczenie usług przewozowych. Jak się dowiedzieliśmy, autobus kosztował ponad 1,5 mln zł. Przewiduje się, że rocznie na potrzeby klubu sportowego Lech Poznań będzie pokonywał trasy o długości co najmniej 65 tys. km. W czasie gdy autobus nie będzie wykorzystywany na potrzeby Lecha, będą mogli korzystać z niego również inni klienci. Umowę o przedłużeniu oficjalnego patronatu (będzie obowiązywał co najmniej do 2013 r.) podpisano na terenie rozbudowywanego właśnie, imponującego obiektu piłkarskiego, na którym swe mecze rozgrywa Lech, a który posłuży również organizatorom mistrzostw Europy w 2012 roku. Sygnowali ją: wiceprezes Lecha Arkadiusz Kasprzak, a także prezes MAN Accounting Center Christian Schäder. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z dotychczasowej współpracy z Lechem, cieszymy się, że piłkarscy mistrzowie Polski mogą korzystać z najlepszego produktu jednej z naszych marek.

Przyciąga wzrok
Neoplan stał się na całym świecie symbolem innowacyjnej techniki autokarowej, komfortu i niepowtarzalnego wzornictwa. Dla wielu ta nazwa oznacza po prostu najpiękniejsze autobusy świata. Poza nowatorskim wzornictwem mamy tu jednak także innowacyjne technologie zastosowane w praktyce. Nie bez powodu Gottlieb Auwärter wybrał już w 1953 r. nazwę Neoplan, aby odróżnić swoje skonstruowane według „nowego planu” autobusy od pojazdów innych producentów. Design tego Neoplana jest wzorcem zapewniającym mu pozycję lidera wśród autokarów klasy Premium. Starliner wyróżnia się jedynym w rodzaju, unikalnym charakterem. Rzucające się w oczy cechy zewnętrzne, takie jak „diamentowy szlif” górnych okien panoramicznych, czy największa, zaokrąglona szyba przednia, w jaką kiedykolwiek wyposażono autobus, pozostają zauważalne również we wnętrzu, które sprawia wrażenie lekkości i elegancji. Pytając miłośników autobusów Neoplan o powody ich fascynacji, w dziewięciu na dziesięć przypadków usłyszymy odpowiedź: „Design!” Starliner pierwszej generacji był największym sukcesem w historii produkcji turystycznych autokarów – również i dziś dorównuje mu zaledwie kilka modeli. Zarówno charakterystyczna i śmiała linia przedniej części nadwozia, jak i harmonijny, opływowy tył – to wzornictwo, które fascynuje. Mistrzowską symbiozę stylistyki i walorów użytkowych widać również w tradycyjnie podzielonej szybie przedniej, która stanowi znak rozpoznawczy Neoplana i odgrywa decydującą rolę w zapewnieniu Starlinerowi jednego z najlepszych współczynników oporu powietrza w autobusowym światku. Trzyosiowy pojazd dla Lecha ma długość 12,99 m i kompaktowy tył. Rozstaw osi zmniejszono tu nieznacznie w stosunku do dłuższej o metr topowej wersji, do 6200 mm.
Do zagospodarowania pozostało i tak 13 m3, niewiele mniej niż w wersji dłuższej. Tylny zwis został zredukowany do 2400 mm, co pozytywnie wpływa na estetykę całego pojazdu, jak również zmniejsza o 300 mm wartość wychyłu.

Miejsce kierowcy spełnia wszelkie życzenia ludzi pracujących za kółkiem.

Komfort w ładnym opakowaniu
Wnętrze pokazuje, że podróżowanie autobusem może być wygodne i pełne przeżyć. Odległość między siedzeniami wynosi 830 mm (standard 4-gwiazdkowy). Autokar skonfigurowany na potrzeby drużyny Lecha ma 48 miejsc dla pasażerów plus fotele dla pilota i kierowcy. Zaprojektowane specjalnie dla Neoplana siedzenia nie tylko odpowiadają dzisiejszej wiedzy z zakresu ergonomii, ale również wyposażone są w ulepszone, regulowane podparcie kręgosłupa. Dzięki ogromnej górnej szybie przedniej część wejściowa sprawia wrażenie wyjątkowo jasnej i efektownej. Duże klapy schowków bagażowych zapewniają atmosferę podobną do tej w samolocie, stwarzając iluzję „oderwania od ziemi”, a jednocześnie można w nich bezpiecznie umieścić bagaż. Powierzchnia dachu przeszklona w częściach bocznych nadaje kabinie wrażenie lekkości i przestronności. Nowoczesne, przyciemniane szyby panoramiczne, lekko przechylone w kierunku wnętrza wzmagają jeszcze to odczucie. Innowacyjne panele sterujące z lampkami do czytania z diodami LED w suficie budzą skojarzenie z gwiazdami. Inne istotne elementy wyposażenia ułatwiające drużynie podróżowanie to system nawigacji satelitarnej Blaupunkt z możliwością wyświetlania trasy przejazdu na monitorach w przestrzeni pasażerskiej, system DVD z pięcioma 15-calowymi monitorami.

5

Urządzenia „sterujące” komfortem, czyli rozbudowaną klimatyzacją i systemem audio, oraz panel nawigacji umieszczone zostały na środkowej konsoli. Ekran nawigacji wyświetla także obrazy z kamer pojazdu, np. widok tylnego wejścia.

6

Kolorystyka tapicerki foteli, zasłon oraz diodowego oświetlenia została dopasowana do klubowych barw Lecha Poznań.

7

W tylnej części autokaru znajdują się dwa stoliki
– można więc przy każdym we czwórkę podyskutować podczas podróży, np. o właśnie rozegranym meczu.

8

Namalowany na tyle autokaru ogromny klubowy szalik Kolejorza nie pozostawia wątpliwości, co do tego jaka drużyna podróżuje tym pojazdem.

9

Schody tylnego wejścia wyposażono w błękitne diody oświetlające.

Jeden z nich znajduje się z przodu korytarza, dwa nad środkowym przejściem wyposażone są w mechanizm zamykający oraz po jednym przy każdym ze stolików. Autokar ma także tuner TV analogowej i cyfrowej umożliwiający odbiór programów telewizyjnych podczas jazdy oraz bezprzewodowy internet WiFi.
Komfort pracy kierowcy podnoszą kamery cofania i służąca do obserwacji strefy drugich drzwi. Autokar wyposażono ponadto w przetwornicę 24/230 V o mocy 3500 W, gniazda elektryczne przy stolikach i na szafce zabudowanej nad toaletą. Czas podróży umilają też niewątpliwie kostkarka do lodu, kuchenka mikrofalowa Frenzel(z zasilaniem 24-voltowym), dwa homologowane stoliki Frenzel (montowane w fabrycznie przygotowane miejsca), dodatkowa lodówka firmy Frenzel typu FOK 120 montowana pomiędzy dwoma odwróconymi fotelami pasażerskimi w przedniej części autobusu (jest jeszcze druga lodówka o pojemności 60 l), kuchnia Frenzel z przepływowym podgrzewaczem wody, urządzeniem do podgrzewania kiełbasek i ekspresem do parzenia kawy.

Moc od MAN-a
Ten Starliner, podobnie jak wszystkie autokary Neoplan, napędzany jest przez mocny, doładowany, sześciocylindrowy, rzędowy silnik serii MAN D2676 LOH Common Rail o mocy 480 KM (353 KW), z którego napęd na tylne koła przenoszony jest za pośrednictwem zautomatyzowanej skrzyni biegów ZF TipMatic (12-biegowa) sprzężonej z intarderem. D26 już przy prędkości biegu jałowego gwarantuje wysoki moment obrotowy, przez co nawet przy ruszaniu w trudnych warunkach wystarczają niskie prędkości obrotowe. Chroni to okładzinę cierną sprzęgła przed przedwczesnym zużyciem. Duże wrażenie sprawia maksymalny moment obrotowy 2300 Nm osiągany w szerokim zakresie od 1050 do 1400 obr./min.
Daje to wygodę przy długich podjazdach i dużym obciążeniu. Charakterystyka silnika pozwala na ekonomiczną jazdę, bez potrzeby częstej zmiany biegów.
Duża moc nie oznacza, że ten silnik jest paliwożerny. Silniki rodziny D20 zużywają o 2% mniej paliwa niż ich poprzednicy – to postęp zawdzięczany wielu innowacyjnym rozwiązaniom technicznym. Rolkowa dźwigienka zaworowa o niskim tarciu zamiast popychacza do sterowania wymianą gazową lub nowy system recyrkulacji spalin z bezstopniową regulacją (EGR – Exhaust Gas Recirculation) zapewniają oszczędną konsumpcję paliwa. Oszczędność daje się również zauważyć w zakresie i kosztach serwisowania. M.in. dzięki niskiej masie – ważą o 70 kg mniej niż wersje poprzednie i do 300 kg mniej niż porównywalne silniki konkurencji. Użytkownik ma więc do dyspozycji duży zapas w zakresie obciążenia,a ryzyko przeciążenia osi spada. Niskie koszty serwisowania dopełniają obraz ekonomicznej jednostki napędowej pojazdu użytkowego. W ruchu dalekobieżnym silnik gamy D26 może osiągnąć przebieg do 80.000 km między przeglądami.

Stabilny, czyli bezpieczny
Poza standardowym wyposażeniem z zakresu aktywnego bezpieczeństwa (elektroniczny system stabilizacji toru jazdy ESP, elektroniczny system hamulcowy EBS, z układami przeciwblokującym/antypoślizgowym ABS/ASR, główne reflektory ksenonowe, funkcja doświetlania zakrętów), podwozie autokaru jest wyposażone w elektronicznie sterowany system tłumienia drgań CDS (Comfort Drive Suspension – standardowo oferowany w Starlinerach), który podnosi komfort i bezpieczeństwo oraz daje możliwość ustawienia dwustopniowego. Zapewnia też optymalną przyczepność i stabilność autokaru. Dopasowane do autobusu elektroniczne tłumienie drgań podwozia CDS działa podobnie jak to w samochodach ciężarowych, służy jednak przede wszystkim zwiększeniu komfortu i pośrednio poprawie bezpieczeństwa. W przypadku autobusu można wybrać jeden z dwóch poziomów komfortu ustawianych ręcznie przy zmianie ustawienia podstawowego. W ten sposób pojazd można dostosować do szczególnych warunków obciążenia czy jazdy. System działa w powiązaniu z zawieszeniem pneumatycznym nowej generacji ECAS 2 (Electronically Controlled Air Suspension), systemem zmiennego tłumienia drgań i pozostałymi elementami, które zastosowano w tym Neoplanie.
Wartość zadana charakterystyki tłumienia obliczana jest w ułamkach sekund i aktywowana elektronicznie w zależności od obciążenia, stanu jezdni, zakrętów, innych warunków otoczenia i parametrów pojazdu. Odbywa się to przez sterowany elektromagnetycznie zawór proporcjonalny, który określa ilość oleju przepływającego w amortyzatorze. Jeśli zawór jest zasilany wyższym napięciem, to przepływ zmniejsza się, olej przepływa wolniej, a amortyzacja jest sztywniejsza. Urządzenie sterujące to „mózg” systemu. Oblicza potrzebną wartość amortyzacji co 25 milisekund i natychmiast przekazuje tę informację do amortyzatora. Podstawą obliczeń są dane dotyczące warunków jazdy przekazywane przez czujniki (wysokości i ciśnienia) pojazdu, jak i magistralę pojazdu CAN (prędkość jazdy, sygnał opóźnienia, przyspieszenia, przyspieszenia poprzecznego i prędkości kół). Szczególnie podczas hamowania lub przyspieszania komputery pokładowe informują o zwiększonym zapotrzebowaniu na amortyzację, poprawiając zachowanie się pojazdu i skracając drogę hamowania. Jednocześnie układ kierowniczy reaguje szybciej, przez co zmniejsza się zużycie opon. Podstawowe ustawienie systemu tłumienia drgań, stosowane w normalnych warunkach jazdy, może być, w zależności od zapotrzebowania, natychmiast dostosowane do nowych warunków. CDS pracuje w sposób niezauważalny.

Michał Jurczak, Sławomir Rummel
Fot. Michał Jurczak, MAN

 

okladka