
|

  




|
Władca mocy

W każdej niemal branży producenci konkurujących ze sobą firm ścigają się ulepszając, modyfikując oferowane przez siebie produkty, dzięki czemu poprawiają ich walory użytkowe. Producenci samochodów ciężarowych każdego roku walczą o zaszczytne miano International Truck of the Year – Samochodu Ciężarowego Roku nadawane przez międzynarodową kapitułę składającą się
z 22 dziennikarzy. Szczegółowej ocenie podlegają takie parametry jak osiągi, aerodynamika, ergonomia, ekonomia, stylizacja, a także wpływ na środowisko i wartość użytkowa widziana oczami kierowcy. W tym roku to zaszczytne miano otrzymała nowa Scania serii R. Ale największe emocje od trzech miesięcy wzbudza wersja R 730.

Najnowszy 16,4-litrowy silnik Scania V8 stawia do dyspozycji kierowcy moc 730 KM i maksymalny moment obrotowy o wartości aż 3500 Nm!

Dla tej ciężarówki każda droga jest płaska. Nawet w Alpach i Pirenejach...

Do porównania na niemieckich drogach otrzymaliśmy wszystkie wersje ciągników Scanii wyposażone
w widlaste silniki ośmiocylindrowe.

R 730 wyprzedza wszystkich firmowych rywali niemal pod każdym względem.
|
To najmocniejsza na świecie seryjnie produkowana ciężarówka z widlastym silnikiem Diesla (V8) o mocy 730 KM. Pod koniec maja mogliśmy testować niesamowite osiągi ciągników siodłowych wyposażonych w te nowoczesne jednostki napędowe na górskich drogach w okolicach Trieru w Niemczech.
Magiczne V8
Od wielu już lat Scania w swoich najmocniejszych modelach ciężarówek montowała widlaste silniki oznaczone symbolem V8. Niejednokrotnie kierowanie takim pojazdem było niespełnionym marzeniem wielu kierowców, szczególnie w czasach gdy rzadko było można spotkać na drogach pojazdy wyposażone w silniki o mocy przekraczającej 400 KM. Wykorzystując możliwości drzemiące w widlastych jednostkach konstruktorzy ze Scanii opracowali linię nowoczesnych silników zasilanych za pomocą systemu Common Rail Scania XPI w połączeniu z turbosprężarką o zmiennej geometrii łopatek (VGT). Blok silnika wykonano z żeliwa wermikularnego CGI (Compacted Graphit Iron), które charakteryzuje się większą wytrzymałością i odpornością na uszkodzenia, a ponadto ma mniejszą masę od poprzednio stosowanych materiałów. Aby uzyskać niespotykaną dotąd moc 730 KM inżynierowie zwiększyli pojemność jednostki do 16,4 litra oraz użyli wspomnianej już sprężarki VGT, której zaletą jest uzyskanie stałego i wysokiego momentu obrotowego przy niewielkiej prędkości obrotowej. Innowacyjny system wtrysku XPI pozwala na bardzo dokładny czas rozpoczęcia i zakończenia wtrysku oraz ustawienie wartości jego ciśnienia niezależnie od prędkości obrotowej, dzięki czemu nowy silnik spełnia normę emisji spalin EEV(Enhanced Environmentally Friendly Vehicle), bardziej rygorystyczną od Euro 5 i to bez użycia filtra cząstek stałych. Układ emisji spalin oparto na technologii SCR (selektywnej redukcji katalitycznej) i, jak zapewnia producent, silnik już dzisiaj przygotowano tak, by w niedalekiej przyszłości spełnił wymogi stawiane przez normę ekologiczną Euro 6.
Test drogowy
Organizatorzy dla celów testu przygotowali dwie pętle przejazdowe. Każda z nich zawierała odcinek autostradowy i odcinki popularnie zwane w żargonie kierowców landówkami. Długość tras to 32 i 45 km, które nieprzypadkowo wypełniono długimi podjazdami i niemal ciągłą wspinaczką na niższe i wyższe wzniesienia. Do naszej dyspozycji podstawiono pełną gamę ciągników siodłowych wyposażonych w silniki V8 o pojemności 15,6 litra i zakresie mocy od 500 do 620 KM oraz flagową R-kę w wersji Topline z 16,4-litrową jednostką o mocy 730 KM. Zestawy składały się z ciągników siodłowych z naczepami, które wraz z obciążeniami ważyły blisko 40 t. Po krótkiej prezentacji pojazdów i wyjaśnieniu zasad testu udaliśmy się na plac, by przekonać się co mogą zaoferować te pojazdy.
Gdy padła komenda zezwalająca na wybór ciężarówki, od razu skierowałem się ku nowej „730”. Lśniąca w słońcu wiśniowa Scania R 730 przykuwała moją uwagę od pierwszej chwili. Było na co popatrzeć: chromowane listwy ozdobne, ksenonowe reflektory z ciemnymi ramkami, szeroki grill zapewniający doskonałe chłodzenie silnika i niemal tunerska czarna siatka oraz niespotykany w ciężarówkach kształt chromowanej rury wydechowej... Moje pozytywne wrażenia spotęgowało wnętrze: skórzana tapicerka, drewniane wykończenia oraz ciemna tablica rozdzielcza ze srebrnymi zegarami i wskaźnikami sprawiały wrażenie jakbym siedział w luksusowej limuzynie, a nie w samochodzie użytkowym. Wszelkie przełączniki znajdują się tam gdzie ich instynktownie palcami szukamy. Oznakowania są wyraziste i czytelne, a dodatkowej klasy nadają umieszczone w wielu miejscach symbole V8. Po paru chwilach włożyłem kartę kierowcy do tachografu i uruchomiłem silnik. Na selektorze wybrałem opcję D (drive) i ruszyliśmy na pętlę testową ciężarówką wyposażoną w zautomatyzowany system zmiany biegów Opticruise. Przed laty miałem okazję testować pierwsze jego wersje przy okazji prezentacji pojazdów serii HPI i nie do końca byłem zwolennikiem tego rozwiązania, jednak od tamtego czasu konstruktorzy znacznie poprawili efektywność jego działania. Dopowiem tylko, że tak płynnej i optymalnej zmiany biegów bez efektu szarpnięcia 40-tonowym zestawem nie spodziewałem się i nawet przez moment nie przyszło mi na myśl, by spróbować jazdy z manualnym doborem przełożenia. Po krótkiej chwili znaleźliśmy się na autostradzie, a przed nami wyrósł około trzykilometrowy, 12-procentowy podjazd. Przez wielu kierowców takie miejsca na trasie uważane są za ściany płaczu, ponieważ to właśnie tam niejednokrotnie należy zejść do bardzo niskich przełożeń, by w ogóle zachować płynną jazdę. „Moja”, bo tak ją nazwę, Scania przez cały podjazd utrzymywała prędkość powyżej 80 km/h nie schodząc z 12 przełożenia!
Z każdym pokonywanym kilometrem i mijanymi ciężarówkami dochodziła do mojej świadomości prawda o mocy i możliwościach zgromadzonych pod kabiną testowanej Scanii i tej niewiarygodnej wartości momentu obrotowego – 3500 Nm. To niesamowite wrażenie, z jaką łatwością ta ciężarówka pokonuje wszelkie wzniesienia.

Bogato wyposażony kokpit odpowiedni dla flagowego pojazdu każdej floty.
|
Pomocne rozwiązania
Dopiero po chwili zacząłem doceniać i oceniać dodatkowe systemy bezpieczeństwa dotyczące ustawienia odległości od poprzedzającego samochodu, czy też asystenta pasów ruchu, który sygnalizował niebezpieczne zbliżanie się do zewnętrznej części pasa. Za bardzo udany uważam zintegrowany system włączania tempomatu i retardera, który w prosty sposób można kontrolować podwójnym uderzeniem nogi w pedał przyspieszenia lub hamulca. Ponadto elektroniczne systemy dbają o to, by maksymalnie wykorzystać siłę hamowania i dobór wspomagających systemów.
I tak przy wciśnięciu hamulca automat sam dobiera naprzemienną pracę zacisków na tarczach hamulcowych i działanie retardera, dzięki czemu znacząco wydłuża się czas działania układu hamulcowego, co bezpośrednio wpływa na obniżenie kosztów eksploatacji pojazdu. Po skończonej pętli tą samą trasę pokonałem każdą z testowych ciężarówek, w kolejności 500-, 560- i 620-konną, jednak zarówno wyposażenie, jak i osiągi były niższe niż w R 730. Uważnie przyglądałem się wskazaniom asystenta jazdy Scania Driver Support i ocenie efektywności mojej pracy za kółkiem. System analizuje pracę kierowcy w czasie rzeczywistym, dzięki czemu pozwala mu na ciągłą kontrolę i jednocześnie korektę techniki jazdy. Korzystając z wyświetlanych wskazań dostajemy możliwość ciągłego podnoszenia swoich umiejętności, a także obniżania kosztów poprzez zmniejszanie zużycie paliwa i usprawnienie pracy jednostki napędowej czy układu hamulcowego.
W nowej Scanii pomyślano także o poprawieniu warunków odpoczynku dla kierowcy i dolną leżankę poszerzono o 10 cm stosując wyciągany stelaż łóżka i wciskany pod ścianę klin. Zwiększono też objętość lodówki wychodząc naprzeciw oczekiwaniom kierowców spędzających w trasie wiele tygodni.
Perła w koronie
Korzystając z możliwości namówiłem opiekuna Scanii R 730 na jeszcze jedną nadprogramową przejażdżkę, by jeszcze raz nacieszyć się bardzo komfortową i płynną jazdą ciężarówką, dla której niestraszne są wysokie i długie wzniesienia. Oceniając całą gamę pojazdów marki Scania z silnikami V8 należy zaznaczyć, że są one konstruowane z myślą o przeprawach górskich, jakie spotykamy na terenach Portugalii, Hiszpanii, Włoch, Grecji czy Francji. To tam w pełni można docenić walory skróconego czasu przejazdu i zmniejszonej ilości zużytego paliwa, jakie gwarantują wysokie wartości momentów obrotowych uzyskiwanych przy niskiej prędkości obrotowej silnika. Pojazdy te pewnie w Polsce zobaczymy w kilku lub kilkunastu egzemplarzach i będą one prawdziwymi perłami we flotach przewoźników wykonujących usługi transportowe wymagające dużej mocy i krótkiego czasu realizacji zlecenia.
Tekst i zdjęcia
Wojciech Laskowski
|