Wyrównany poziom

Pod koniec maja cztery redakcje prasowe zajmujące się tematyką transportu – „VANekstra”, „Samochody Specjalne”, „Polski Traker” i „Ciężarówki” – po raz drugi już przeprowadziły wielki test samochodów dostawczych zakończony wyborem Samochodu Dostawczego Roku 2011 w Polsce. Tym razem do rywalizacji stanęło osiem aut o dopuszczalnej masie całkowitej 3,5 t. W bardzo wyrównanej stawce, przy naprawdę minimalnych różnicach punktowych, tytuł przypadł dwóm samochodom koncernu PSA – Citroënowi Jumperowi i Peugeotowi Boxerowi.

test  ciezarowka roku 2011


samochod dostawczy 2011

Podobnie jak w ubiegłym roku, głównym organizatorem testu i przewodniczącym naszego jury był Wojciech Karwas, redaktor naczelny magazynu „VANekstra”. Tym razem do udziału w teście każda z redakcji zaprosiła tzw. czynnik społeczny, czyli kierowców na co dzień pracujących za kółkiem aut podobnych do testowanych. Wszystkie samochody były jednakowo załadowane – w każdej ładowni znalazły się po dwie ważące po 550 kg betonowe płyty drogowe (plus palety, na których leżały) udostępnione nam jako balast przez warszawską firmę MD Beton.
Samochody przez dwa dni pokonały taką samą, liczącą ok. 800 km, trasę z Warszawy do Charzykowych k. Chojnic w województwie pomorskim i z powrotem do Warszawy. Paliwo do wszystkich samochodów zapewnił koncern BP. Dzięki jego wsparciu mogliśmy też orzeźwić się kawą i przekąsić co nieco w kawiarenkach Wild Bean Cafe podczas przerw w jeździe.
Uprzedzając nieco wyniki musimy podkreślić, że stawka aut była bardzo wyrównana, a zwycięzcy powinni otrzymać raczej tytuł Primus inter pares, czyli pierwszego wśród równych sobie. Reprezentują bowiem wysoki poziom techniczny i jakościowy, a minimalne różnice punktowe – między pierwszym a ostatnim miejscem zaledwie 4,62 punktu! Mamy też świadomość, że nasze oceny są subiektywne. Świat już taki jest, że jednemu bardziej podoba się kolor czerwony, a innemu zielony. Zupełnie nie uwzględnialiśmy cen pojazdów – kupujący takie auta często robią to nie kierując się walorami użytkowymi, ale właśnie ceną i tym, jaki rabat uda im się uzyskać od dilera.
Do rywalizacji o miano najlepszego auta dostawczego w najpopularniejszej w naszym kraju klasie DMC 3,5 t producenci i dilerzy podstawili w tym roku osiem samochodów. Zabrakło wśród nich jednego z ważnych graczy – VW Craftera, ale importer nie chciał dać do testu auta kończącego rynkowy żywot – miesiąc po teście była premiera nowego Craftera. Wszystkie podstawione samochody były w wersji furgon, jednak nie udało się całkiem ujednolicić ich wielkości – były wśród nich auta o długości mniejszej (L2) – Fiat Ducato, Citroën Jumper i Ford Transit – i większej (L3) – Iveco EcoDaily, Mercedes Sprinter, Peugeot Boxer, Renault Master i Opel Movano, o średnich i długich rozstawach osi, ale za to w niemal jednakowej wysokości – wszystkie miały wysokie dachy H2 (jeszcze nie maxi). Ten ostatni parametr zapewnia nie tylko sporą pojemność ładowni, ale także ułatwia w niej pracę. Auta różniły się też koncepcją układu napędowego – wszystkie napędzane były nowoczesnymi, wysokowydajnymi silnikami Diesla, ale można je podzielić na dwie grupy – przednio- i tylnonapędowe. Przedni napęd miały trojaczki z sojuszu Fiat PSA, czyli Citroën Jumper, Fiat Ducato i Peugeot Boxer oraz Ford Transit. Tylny – Iveco EcoDaily, Mercedes Sprinter oraz bliżniaki Renault i Opla – Master i Movano. Trzy pojazdy – Master i Movano oraz EcoDaily miały tylne koła bliźniacze – to trzeba podkreślić, ponieważ ten czynnik oraz przełożenia ich tylnych osi są dostosowane do jazdy z ciężkimi ładunkami, mają także wpływ przez większe opory powietrza i toczenia na zużycie paliwa.

Szczegóły w numerze 7-8/2011 miesięcznika "Cieżarówki"

okladka